Romelu Lukaku po czasie wprost przyznał, że powrót do Chelsea był złą decyzją. Napastnik w środowy wieczór będzie miał okazję wystąpić przeciwko The Blues w barwach Napoli.
Belg trafił do Interu w 2019 roku i odbudował tam karierę po trudnym okresie w Manchesterze United. Strzelał, wygrywał trofea i stał się jednym z liderów zespołu. Latem 2021 roku Chelsea wróciła po niego z ogromnymi pieniędzmi. Londyńczycy zapłacili blisko 100 milionów euro, co było wtedy rekordem klubu.
Z perspektywy czasu Lukaku nie ma wątpliwości, że to był zły ruch.
– Nie sądzę, żeby to wszystko powinno było potoczyć się w ten sposób. To, jak odszedłem z Interu i jak komunikowałem się z kibicami, nie było w porządku – przyznał napastnik.
Piłkarz podkreślił, że najmocniej żałuje właśnie rozstania z mediolańskim klubem, a nie samej gry w Anglii.
– Chcę przeprosić kibiców Interu. Nie powinienem był odchodzić w taki sposób. Po tym wszystkim, co zrobili dla mnie i mojej rodziny, powinienem najpierw porozmawiać z nimi – powiedział.
Sam pobyt w Chelsea nie wyglądał tak, jak obiecywały liczby przy transferze. Problemy z formą, kontuzje i zamieszanie wokół jego wypowiedzi sprawiły, że szybko zaczął myśleć o powrocie do Serie A. Już niedługo później znów grał we Włoszech, a dziś występuje w Napoli.
Lukaku nazwał swój powrót do Londynu wprost błędem.
– Odszedłem. To był błąd – stwierdził bez owijania w bawełnę.
Los chciał, że w europejskich pucharach znów mierzy się z Chelsea. Tym razem jednak jako rywal, który ma poczucie, że po latach zamknął niedokończony rozdział i wrócił tam, gdzie naprawdę czuje się u siebie.
