Boniek wskazał główny problem Widzewa
Widzew Łódź nie może zaliczyć początku sezonu do udanych. Po siedmiu kolejkach ma siedem punktów, odniósł tylko jedno zwycięstwo i stracił już dziesięć bramek. Do tego odpadł z Pucharu Polski już w pierwszej rundzie.
Sytuację łódzkiego klubu skomentował Zbigniew Boniek. Były prezes PZPN nie zgadza się z tezą, że najważniejszym problemem Widzewa jest obecny trener.
– Myślę, że dziś problemem Widzewa nie jest trener, a cała organizacja, czyli urządzenie wszystkiego tak, żeby wszyscy wiosłowali w tę samą stronę – powiedział Zbigniew Boniek.
Zdaniem 70-latka przy Piłsudskiego potrzebna jest przede wszystkim większa stabilizacja i jasno określony podział odpowiedzialności.
– Ważne też, by wszyscy byli do dyspozycji trenera i wszyscy pomagali trenerowi – dodał.
Czytaj także
Widzew potrzebuje stabilizacji
Boniek zwrócił uwagę również na częste zmiany personalne. W ostatnim czasie w Łodzi dochodziło do roszad zarówno na stanowisku trenera, jak i w pionie sportowym.
– Jeżeli będziemy co trzy miesiące zmieniać dyrektorów sportowych, trenerów i tak dalej, to do niczego to nie doprowadzi – ocenił były reprezentant Polski.
Jego zdaniem kolejne rewolucje mogą jedynie pogłębić problem, nawet jeśli klub nadal będzie przeznaczał duże pieniądze na transfery.
– Będzie się to tylko wiązało z wydaniem niesamowitej kasy, natomiast wyników sportowych nie będzie – podkreślił Boniek.
Podobnie sytuację widzi Mateusz Borek, który zwrócił uwagę na słaby bilans Widzewa, małą liczbę konkretnych sytuacji i niewielki wpływ części nowych transferów na grę zespołu. Najważniejszym postulatem Bońka pozostaje jednak jedno: zamiast kolejnej rewolucji Łodzianie potrzebują spójnej organizacji i ludzi pracujących w tym samym kierunku.