Wirtz pod dużym znakiem zapytania przed starciem z Chelsea
Liverpool w środę podejmie Chelsea na Anfield w czwartej rundzie Pucharu Ligi, ale do meczu może przystąpić osłabiony. Według Sports Mole najpoważniejsza wątpliwość dotyczy Floriana Wirtza, który po spotkaniu z Brighton odczuwa problemy ze stawem skokowym.
Niemiec zszedł z boiska około 60. minuty niedzielnego meczu. Uraz nie jest opisywany jako poważny, jednak przy napiętym terminarzu jego występ przeciwko Chelsea stoi pod dużym znakiem zapytania. Jako możliwy termin powrotu wskazano 1 listopada, kiedy Liverpool ma zagrać z Arsenalem.
Czytaj także
Poza Wirtzem poza grą pozostaje Dominik Szoboszlai. Pomocnik zmaga się z problemem mięśnia dwugłowego uda. Wrócił wprawdzie do wyjściowego składu na mecz z Brentford, ale ponownie musiał opuścić boisko z powodu tego samego urazu. Nie był dostępny na spotkanie z Brighton i możliwe, że ominie także pucharową rywalizację z Chelsea. W jego przypadku również wskazano 1 listopada jako potencjalną datę powrotu.
Duże wątpliwości dotyczą też Victora Munoza. Skrzydłowy doznał urazu kolana przeciwko Brentfordowi, przez co opuścił mecz Ligi Mistrzów z Villarrealem oraz ligowe starcie z Brighton. Problem nie okazał się poważny, ale jego występ z Chelsea nadal nie jest pewny.
Dłuższa lista nieobecnych w Liverpoolu
Na pewno nie zagrają Jeremie Frimpong, Hugo Ekitike, Giovanni Leoni i Conor Bradley. Frimpong ma pauzować około miesiąca z powodu urazu mięśnia dwugłowego uda, a jego powrót przewidywany jest na 22 listopada. Bradley także leczy kontuzję kolana i celuje w ten sam termin.
Dłużej potrwa absencja Ekitike, który przechodzi rehabilitację po zerwaniu ścięgna Achillesa. Francuz może wrócić dopiero w okresie świątecznym. Jeszcze później spodziewany jest Giovanni Leoni, który po kontuzji więzadła krzyżowego przedniego doznał dodatkowego opóźnienia w rehabilitacji.
Liverpool nie ma natomiast żadnych zawieszonych zawodników przed meczem z Chelsea.