Sytuacja Balde staje się coraz trudniejsza
Alejandro Balde jest jednym z większych problemów Barcelony na początku sezonu. Obrońca jako jedyny zawodnik z pola, obok młodego Briana Fariñasa, nie rozegrał jeszcze ani minuty.
Hansi Flick przyznał, że to nie jest łatwa sytuacja. Trener zwrócił uwagę, że w kadrze jest pięciu bocznych obrońców, dwóch na prawej stronie i trzech na lewej. Podkreślił też, że nikt nie spodziewał się takiego poziomu Xaviego Esparta. Jednocześnie zaznaczył, że Balde dobrze pracuje na treningach, nie jest zadowolony z braku minut, ale wcześniej był ważnym graczem zespołu i teraz musi dać swoją najlepszą wersję.
Według informacji El Nacional, styczniowe odejście Balde wydaje się coraz bardziej prawdopodobne, zwłaszcza że latem nie pojawiła się oferta, która przekonałaby klub.
Barcelona obawia się sprzedaży poniżej oczekiwań
W Barcelonie niepokój budzi także wartość rynkowa piłkarza. Joan Laporta i Deco mają świadomość, że jeśli klub zdecyduje się na sprzedaż, może otrzymać znacznie mniej, niż zakładano jeszcze niedawno. W tekście wskazano, że odzyskanie oczekiwanych wcześniej 50 milionów euro wygląda obecnie na mało realne.
Jak podaje El Nacional, Balde znajduje się na radarze Liverpoolu, Manchesteru United i Interu Mediolan. Barcelona chce jednak uniknąć sprzedaży na warunkach określanych jako „low cost”.