Luciano Narsingh: Ekstraklasa jest bardzo trudna, bo… [WYWIAD]

Rozmowa z piłkarzem Miedzi Legnica Luciano Narsinghiem, który w przeszłości grał w m.in. PSV Eindhoven, Swansea City, czy Feyenoordzie Rotterdam. Oprócz tego zaliczył 19 występów w reprezentacji Holandii, zdobywając w nich 4 bramki. Dlaczego uważa, że Ekstraklasa jest bardzo trudna? Do jakiej innej ligi by ją porównał?

REKLAMA

Krystian Kwiecień: W Polsce często lubimy przypominać sobie o czasach Kazimierza Górskiego, z którym zdobyliśmy trzecie miejsce na mistrzostwach świata. Szczególnie gdy wyniki naszej reprezentacji są niekorzystne. Czy w Holandii często są wspominane czasy Johana Cruyffa, gdy grał oraz trenera Rinusa Michelsa?

Luciano Narsingh: Cruyff jest dla nas bardzo ważny. Podobnie jak Ajax, którego stadion nosi jego imię. Lubimy go wspominać, gdy po prostu dobrze gramy w piłkę. Na przykład w Lidze Mistrzów, ale też w Eredivisie lub gdy reprezentacja Holandii świetnie się prezentuje. Często nazywamy dobrą grę jego stylem, ponieważ taka była jego filozofia. Utrzymywanie się przy piłce, kreowanie dobrych sytuacji. Styl jest dla nas bardzo ważny.

Grałeś i mieszkałeś w wielkich miastach jak Sydney, Rotterdam, czy Eindhoven. Legnica jest dla ciebie czymś nowym?

Tak, bo przyzwyczaiłem się do dużych miast. Jest to coś innego, ale podoba mi się tutaj, ponieważ jest cicho i mogę jeszcze bardziej skupić się na piłce.

Czego Sydney i Australia nauczyły cię piłkarsko?

Sydney było doświadczeniem czegoś nowego poza Europą. Jest tam inny sposób życia. Piłka jest na trzecim miejscu, jeśli chodzi o zainteresowanie sportem. Niemniej było to ciekawe przeżycie.

Co poszło nie tak w reprezentacji Holandii na Euro 2012? Nie grałeś, ale byłeś częścią tamtego zespołu.

To był moment, gdy wielu starszych graczy kończyło karierę, a jednocześnie wchodziło sporo młodych. Tym młodszym brakowało doświadczenia na tym poziomie i wydaje mi się, że ta zmiana generacji w trakcie turnieju była głównym problemem.

Czy po rozegraniu ponad 150 meczów w PSV czujesz się kibicem tego klubu?

Jestem z Amsterdamu, ale wiele lat grałem dla PSV. Mogę powiedzieć, że zdecydowanie jest to mój klub.

Miał miejsce mecz w Lidze Europy między Ajaxem, a Unionem Berlin. W drużynie z Niemiec gra twój kuzyn Sheraldo Becker. Jestem ciekaw jak dobry macie kontakt?

Mamy świetny kontakt. Rozmawiamy praktycznie codziennie. Przed meczami wzajemnie się motywujemy. Jesteśmy bliską rodziną, bo nasze matki są siostrami. Bardzo się wspieramy.

On wybrał grę dla Surinamu, ty zresztą również masz korzenie Surinamskie. Jak ważny dla ciebie na co dzień jest ten kraj? Byłeś tam kiedyś?

Tak, mam tam sporą część rodziny. Jest to ważna część mnie, ale wybrałem Holandię, ponieważ jestem z nią bardziej związany.

Gdyby bramki miały smaki, to gol z Manchesterem United to bardziej czekolada, czy
truskawka?


Czekolada (śmiech). Bramka przeciwko Bayernowi była ładniejsza, ale gol z Manchesterem dał nam zwycięstwo, więc chyba wolę tego przeciwko United.

Słyszałem różne historie na temat Robina van Persiego, na temat jego stylu bycia. To prawda, że ma tak duże ego?

Szczerze, to nie. Pomógł mi bardzo jak każdemu młodemu piłkarzowi. Może w telewizji, gdy chciał wygrywać, wykazywał duże ego, ale trenowałem i grałem z nim, więc muszę powiedzieć, że to bardzo pomocny człowiek. Wyróżniłbym jeszcze Wesleya Sneijdera i Rafaela van der Vaarta, jako takich bardzo wspierających.

Gdybyś miał wybrać jednego polskiego bramkarza, z którym grałeś, to Fabiański, czy Tytoń?

Fabiański, ponieważ bardzo długo gra na najwyższym poziomie, czyli Premier League. Jest świetnym profesjonalistą. Tytoń oczywiście również, ale gdybym miał wybrać, to Łukasza.

Czy uważasz, że Holendrzy znają się na piłce? W Polsce na przykład uważam dużo
ludzi się interesuje, ale nie zna się tak, żeby powiedzieć coś więcej.


W Holandii kochamy piłkę. Praktycznie wszyscy się znają na niej. Lubimy oglądać i właśnie wiedzieć kto gdzie gra.

Czy miałeś jakąś sytuację z kibicem, pozytywną lub negatywną, która zapadła ci w pamięć?

Osobiście nie miałem takiej sytuacji, ale z czasów gry w PSV pamiętam, że gdy przegraliśmy dwa mecze, to ludzie byli bardzo źli. Jest to duży klub i wymagania są tam na najwyższym poziomie.

Ze wszystkich lig, w których grałeś, do której porównałbyś Ekstraklasę?

Chyba australijskiej. Intensywność, nieodpuszczanie przez całe dziewięćdziesiąt minut. PKO BP Ekstraklasa jest bardzo trudna, bo jest bardzo fizyczna. Trochę jak szkocka (śmiech), tutaj naprawdę nikt nie odpuszcza.

Autor: Krystian Kwiecień

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments