2 liga, emocjonująca walka o utrzymanie. Kto utrzyma się na szczeblu centralnym?

Wprawdzie sezon w Ekstraklasie dobiegł już końca, jednak wciąż grają niższe klasy rozgrywkowe. W tym najniższy centralny szczebel – 2 liga, w której toczy się bardzo interesująca walka o utrzymanie. Przyjrzyjmy jej się bliżej.

REKLAMA


W obecnym sezonie 2 ligi, wyjątkowo, z powodu ubiegłorocznego sporu pomiędzy Hutnikiem Kraków, a Motorem Lublin i finalnym dopuszczeniu obu klubów do rozgrywek, łącznie 19 drużyn. Ze względu na powiększenie Ekstraklasy szeregi 2 ligi opuszczą 3 drużyny. Na 4 kolejki przed końcem zagrożonych degradacją jest 6 drużyn, a przy nieparzystej liczbie ekip i pandemii nie wszystkim pozostała ta sama ilość meczów do rozegrania. Tak wygląda sytuacja w tabeli.

Olimpia Grudziądz:

REKLAMA

Najwyżej z omawianych drużyn w ligowej tabeli znajduje się Olimpia Grudziądz. Zespół Olimpii po rundzie jesiennej był na dnie ligowej tabeli, ale zmiany poczynione zimą m.in. zatrudnienie trenera Zbigniewa Smółki spowodowały, że wiosna w wykonaniu Olimpii jest dużo lepsza, choć też zdarzyły się gorsze okresy, takie jak cały kwiecień. Mimo wszystko postawę drużyny i 19 punktów wiosną trzeba ocenić pozytywnie. Tym bardziej, że ostatnio pokonali walczące o baraże Skrę i Garbarnię.

Grudziądzanom do końca sezonu pozostały 4 spotkania. U siebie z niewalczącym już o nic drugim zespołem Śląska Wrocław, a także walczącymi o awans Wigrami. Na wyjeździe zaś Olimpia zmierzy się z walczącym o baraże KKSem, a także bezpiecznym już Motorem Lublin. Teoretycznie nie są w tych starciach faworytem, lecz ich wiosenna dyspozycja pozwala przypuszczać, że w każdym spotkaniu podejmą walkę.

Błękitni Stargard:

Kolejną drużyną walczącą o 2 ligowy byt są Błękitni Stargard. Podopieczni Adama Topolskiego nie przegrali trzech ostatnich spotkań, cennie remisując z GKSem Katowice i pokonując bezpośredniego rywala w walce o utrzymanie Znicz Pruszków na jego stadionie. Na pewno dużym rozczarowaniem dla Błękitnych był wczorajszy bezbramkowy remis z ostatnią Olimpią Elbląg.

Wprawdzie drużyna ze Stargardu nie jest w strefie spadkowej, ale jest w najgorszej sytuacji jeśli chodzi o terminarz, gdyż czeka ją pauza w najbliższej kolejce. W najbliższym meczu wybiorą się do Częstochowy na mecz ze Skrą, która walczy, jak już wspomniałem o baraże, tak samo Garbarnia Kraków, która przyjedzie do Stargardu tydzień później. Na koniec Błękitni pojadą do Wrocławia zagrać z rezerwami Śląska.

Znicz Pruszków:

Drużyną będącą obecnie na ostatnim bezpiecznym miejscu w ligowej tabeli jest Znicz Pruszków. W drużynie Znicza w przerwie zimowej doszło do zmiany na ławce trenerskiej. Artur Węska został zastąpiony przez Piotra Kobiereckiego. Znicz źle wszedł w wiosenne rozgrywki, lecz z czasem drużyna rozkręciła się i była w stanie wygrać m.in. z walczącym o awans GKSem. W maju, jednak znów przyszły gorsze mecze i porażki, z również starającymi się o utrzymanie Błękitnymi i Olimpią Elbląg.

Przy Błękitnych Stargard wspomniałem, że mają o mecz więcej niż inne zespoły. W przypadku Znicza sytuacja jest odwrotna i Pruszkowianie mają jeszcze aż 5 meczów przed sobą, ale zaległe starcie, to mecz przed własną publicznością z liderem Górnikiem Polkowice. Inne spotkania prócz wyjazdu do Wrocławia będą meczami z drużynami walczącymi o awans lub baraże. Do Pruszkowa przyjadą Garbarnia i KKS, a w ostatniej kolejce Znicz pojedzie do Suwałk na mecz z Wigrami.

Lech Poznań 2:

Na pierwszym spadkowym miejscu jest obecnie drużyna rezerw Lecha Poznań. Rezerwy Lecha przystąpiły do sezonu z zamiarem stawiania praktycznie tylko na młodych zawodników, lecz to nie dało rezultatu, bo drużyna od początku tkwi w dolnych rejonach tabeli. W przerwie zimowej na ławce trenerskiej za Rafała Ulatowskiego pojawił się Artur Węska, a także postanowiono oprzeć skład o kilku doświadczonych graczy m.in. z Białorusi ściągnięto byłego piłkarza pierwszej drużyny Lecha Sergeya Krivetsa. Nie dało to jednak dużo. Drugiemu zespołowi Kolejorza nadal widmo spadku poważnie zagląda w oczy. W najbliższej kolejce zagrają u siebie z Motorem, tydzień później bezpośrednie starcie z drużyną walczącą o utrzymanie czyli wyjazd do Bytowa, potem domowy mecz z walczącą o awans Chojniczanką, a na koniec wyjazd do Rzeszowa na mecz ze Stalą.

Bytovia Bytów:

Bytovia jest jedyną z omawianych drużyn, która zanotowała znaczny regres wiosną. W przerwie zimowej wieloletniego szkoleniowca Adriana Stawskiego zastąpił Kamil Socha. Pod jego wodzą Bytowianie wygrali tylko 2 razy z podobnie starającymi się o utrzymanie Olimpią Elbląg i Błękitnymi, jednak pozostałe mecze to pasmo niepowodzeń. Bytovia nie jest w stanie wygrać od 10 spotkań, w tym czasie tylko 3 razy remisując. Jeśli w 4 ostatnich spotkaniach Bytovia nie poprawi swojej dyspozycji, to będzie głównym kandydatem do spadku. A terminarz jest trudny, gdyż drużynę czekają 2 bardzo ciężkie wyjazdy do Polkowic i Katowic. Kluczowe więc dla nich będą domowe starcia z rezerwami Lecha i Siedlecką Pogonią.

Olimpia Elbląg:

Jedyną „czerwoną latarnią” 2 ligi jest jak na razie Olimpia Elbląg. O posunięciach drużyny Olimpii było szczególnie głośno w poprzednim sezonie, kiedy to włodarze klubu gdy ich zespół walczył o awans, postanowili odstawić wszystkich kluczowych zawodników i grać juniorami. To moim zdaniem może być przyczyna tego gdzie obecnie Olimpia się znajduje. Wprawdzie nie grają już tylko młodzieżowcami, ale też pamiętajmy, że Olimpia po rundzie jesiennej była nisko w tabeli, a chcąc utrzymać się musiała zakontraktować kilku bardziej doświadczonych zawodników. Na wiosnę drużyna z Elbląga, jak praktycznie wszystkie opisywane w artykule, gra w kratkę. Była w stanie urwać punkty walczącym o awans Wigrom i Chojniczance, ale z drugiej strony przegrać z Bytovią.

Olimpii pozostały mecze ze Skrą i rezerwami Śląska u siebie oraz wyjazdy na mecz ze z Garbarnią i KKSem. Rywalizacja o grę na szczeblu centralnym w przyszłym sezonie będzie zaciekła do samego końca. Czynników jest kilka. Przede wszystkim wymieniłbym w miarę podobne, przykładowo liczbę meczów do rozegrania, terminarze zespołów, gorsze i lepsze okresy ich gry, a także zmiany na ławkach trenerskich, praktycznie każdej z opisywanych drużyn. Jestem przekonany, że żadna z zainteresowanych drużyn nie odpuści, bo gra w 2 ogólnokrajowej klasie rozgrywkowej to też większy prestiż niż gra w 3 lidze, której grupy obejmują po 4 województwa. Zresztą 2 liga jest ligą, w której każdy jest w stanie wygrać z każdym, więc na pewno będziemy do końca świadkami wielkich emocji.

Martin Szulc

Studiuję politologię na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Zainteresowania: Sport, media, historia, oraz polityka. Piłką nożną, a ściślej mówiąc Polską piłką nożną interesuję się od 7 roku życia. ligi zagraniczne nie są mi obce, ale najbardziej jednak interesują mnie wydarzenia piłkarskie z krajowego podwórka.