CO ZA MECZ! Grad goli i zwycięstwo Manchesteru City [WIDEO]

Manchester City pokonał Real Madryt 4:3 w pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów. Fani zgromadzeni na Etihad Stadium i przed telewizorami absolutnie nie mogli narzekać na brak emocji. Obie drużyny stworzyły doskonałe widowisko, obfitujące w wiele bramek. Co więcej, taki rezultat zapowiada bardzo interesujący rewanż na Santiago Bernabeu.



Jak padły bramki?

(2:0) – Manchester City nie zwolnił tempa i poszedł za ciosem. W 11. minucie piłkę do siatki skierował Gabriel Jesus. Tym razem w rolę asystenta wcielił się strzelec pierwszej bramki – Kevin De Bruyne. Belg ściął akcję z lewej strony do środka i posłał piłkę w pole karne. Futbolówka niefortunnie minęła interweniującego Alabę i znalazła się pod nogami Jesusa. Brazylijczyk w dogodnej sytuacji sam na sam nie miał problemów z umieszczeniem piłki w bramce.

(2:1) – Fani Realu Madryt mogli być rozgoryczeni początkiem spotkania, ale w 33. minucie ich nadzieje przywrócił Karim Benzema. Francuz doskonale wykorzystał dośrodkowanie Ferlanda Mendy’ego, precyzyjnie uderzając od słupka bramki strzeżonej przez Edersona.



(3:1) – Manchester City od początku drugiej połowy ruszył do ataku. W 53. minucie na lewej stronie czujność stracił asystent poprzedniej bramki – Ferland Mendy. Francuz źle wyprowadził piłkę, a potem dał się łatwo minąć. W rezultacie Fernandinho posłał dokładne dośrodkowanie wprost na głowę Fodena, który pewnie trafił do siatki.

(3:2) – Na odpowiedź „Królewskich” nie musieliśmy długo czekać, bo zaledwie 3 minuty. Akcja znów toczyła się na lewej stronie boiska. Jednak tym razem bohaterowie poprzedniej bramki zamienili się rolami. Ferland Mendy posłał mocne podanie do Viniciusa. Brazylijczyk umiejętnie przepuścił piłkę pomiędzy nogami Fernandinho i po imponującym rajdzie pokonał Edersona w sytuacji sam na sam.

(4:2) – Zinchenko zdecydował się na rajd na połowie Realu Madryt. Ukrainiec podprowadził piłkę, minął rywala i został sfaulowany. Jednak arbiter puścił grę, widząc, że do futbolówki dopadł Bernardo Silva. Portugalczyk oddał fenomenalny strzał z pola karnego „Królewskich”, pozostawiając bez szans Thibaut Courtois.

(4:3) – Po dośrodkowaniu w pole karne piłka trafiła w rękę Aymeric’a Laporte’a. Rumuński arbiter bez wahania wskazał na „wapno”. Do jedenastki podszedł Karim Benzema. Francuz popisał się fenomenalną „panenką” i tym samym wyprzedził Roberta Lewandowskiego w klasyfikacji strzelców Ligi Mistrzów.

Bramki [WIDEO]

Kuba

Piłkarski pasjonat, fan Realu Madryt i sympatyk ligi włoskiej. Założyciel portalu magiapilki.pl.Kontakt: jakub.boron27@gmail.com