Czy Sousa jest taki zły, jak się o nim mówi?

W opinii publicznej pojawia się coraz więcej zarzutów w stronę Paulo Sousy. Nie ma dnia, aby nie pojawiła się informacja o jego możliwym zwolnieniu. Oskarżają go niemal wszyscy – od postronnych kibiców po duże nazwiska w świecie polskiej piłki. Ja natomiast spróbuję Was przekonać, że Paulo Sousa postępuje racjonalnie i ma ku temu logiczne podstawy.



Powołania
Selekcjoner ma to prawo, że może powołać tych zawodników, których chce. Najpierw był problem z Grosickim, teraz z Szymańskim, Gikiewiczem. A to Jóźwiak z Płachetą będą grać za nic.

Powoływani są zawodnicy, którzy pasują selekcjonerowi do danej taktyki i ustawienia. Jeśli optymalnym rozwiązaniem na prawe wahadło ma być Bereszyński, to musi również ktoś, kto go będzie mógł zastąpić, jak np. Jóźwiak oraz Płacheta. Nie jadą oni dlatego, że Paulo Sousa to ich dobry znajomy. Na tę pozycję nie mamy dobrych zmienników. W opinii portugalskiego selekcjonera lepiej wystawić niegrających zawodników z Anglii, niż dać szansę piłkarzom ze słabej ekstraklasy.

Na kadrę (znowu…) nie jedzie Gikiewiecz. Nie jedzie, bo Szczęsny i tak jest numerem jeden, a sam Giki jest wiekowy. Lepiej dać się ogrywać młodzieży w meczach z San Marino i Andorą. Jeśli nie Grabara, który okazało się że jest kontuzjowany, to Majecki. Nie ma większego sensu powoływać dwóch bramkarzy, z których jeden i tak będzie rozczarowany brakiem gry. Szczęsny to na prawdę dobry bramkarz, nie bez powodu jest zawodnikiem Juventusu.

Wyjazdy na mecze ekstraklasy
Kolejnym, popularnym zarzutem w stronę Paulo Sousy jest to, że nie ogląda meczy ekstraklasy z wysokości trybun. Z jednej strony, rzeczywiście, PRowo wygląda to bardzo słabo. Z drugiej jednak – przykro mi tak mówić, ale po co ma na nie jeździć? W naszej lidze jest kilku zawodników, którzy się widocznie wyróżniają, ale, na szczęście, mamy na ich pozycje lepszych, którzy grają w najlepszych ligach europejskich. Jeśli na naszym podwórku pojawi się ktoś tak utalentowany, jak Kozłowski, to na pewno Paula Sousa da mu szansę wyjazdu na kadrę.



Formacja i taktyka
Wiele osób zastanawia się, dlaczego gramy w ustawieniu z wahadłami. Przecież, jak graliśmy w tradycyjnym 4-4-2, to nasze wyniki były znacznie lepsze. Formacja 3-5-2 jest używana przez coraz więcej topowych klubów w całej Europie. Najlepszym przykładem jest Chelsea, która w minionym sezonie wygrała Ligę Mistrzów grając z wahadłami. Od kiedy Paulo Sousa przejął naszą reprezentację, zdobywamy o wiele więcej bramek w zestawieniu z jego poprzednikami. Sama gra również jest o wiele bardziej przyjemna dla oka niż toporny football Jerzego Brzęczka.

Potrzebny czas i spokój
Sam jestem zwolennikiem Paulo Sousy. Uważam, że jest to osoba, z którą możemy zająć bardzo daleko. Potrzebuje on tylko czasu, trochę wolnej ręki i spokoju. Na szczęście, nie widać po nim tego, aby czytał lub przejmował się medialnymi doniesieniami. Sam Portugalczyk będzie rozliczony z wyników.