Drużyny z La Liga sensacyjnie pożegnały się z rozgrywkami Pucharu Króla

Drużyny Levante UD, Granada CF oraz Getafe CF pożegnały się z walki o Puchar Króla w Hiszpanii już w 2. rundzie rozgrywek turnieju. W tym sezonie możemy po raz kolejny podziwiać to, jak ekipy z 2, 3 i 4 ligi pokazują wielkie ambicje w drodze do jak najdalszej rundy Copa del Rey.



CD Alcoyano – Levante UD

Levante UD z całej wymienionej trójki grało jako pierwsze swoje spotkanie w 2. rundzie z CD Alcoyano, które w zeszłym sezonie wyeliminowało z owych rozgrywek Real Madryt i doszło do 1/8 finału, gdzie natrafiło na Athletic Club i zostało wyeliminowane wynikiem 1:2 na korzyść ekipy z Kraju Basków. Spotkanie na El Collao nie rozpoczęło się pozytywnym akcentem dla drużyny z Walencji, już w 5 minucie spotkania 23-letni Marokańczyk Mourad El Ghezouani wyprowadził ekipę gospodarzy na prowadzenie. W 23 minucie spotkania Dani Gomez dał odetchnąć na chwilę kolegom z drużyny i wyrównał stan meczu. Mimo to ekipa niesiona dopingiem i wielką ambicją ponownie zdobyła prowadzenie w 44 minucie spotkania i również za sprawą Mourada El Ghezouani, tym samym Alcoyano zeszło na przerwę z wynikiem 2:1. Po przerwie wydawałoby się, że podopieczni Alessio Lisciego wezmą się do odrabiana strat, lecz w 55 minucie znów padła bramka dla ekipy gości za pośrednictwem wspaniałego strzału z rzutu wolnego we wykonaniu Carlosa Blanco. Wynik musiał wreszcie podrażnić ambicję Granotes, gdy 61 minucie ekipa z Walencji złapała kontakt po bramce Roberto Soldado, a 7 minut później do bramki gości trafił ponownie Dani Gomez. Wynik nie dał jasnego rezultatu, kto ma zagrać dalej i konieczna była dogrywka, w której to Alcoyano było ponownie bliskie wyjścia na prowadzenie, lecz na drodze stanął bramkarz. Rezultat z dogrywki nie różnił się od tego w podstawowym czasie gry i konieczne były rzuty karne. Seria jedenastek nie rozpoczęła się pozytywnie dla gospodarzy, gdyż pierwsza z 4 jedenastek została obroniona przez bramkarza Levante. Ale i ekipa z LaLiga Santander nie pozostała bezbłędna w tym spotkaniu, gdyż Pepelu również nie wykorzystał swojej jedenastki. Kolejnych 3 piłkarzy Alcoyano pozostało bezbłędnych przy wykonywaniu rzutów karnych, a w ekipie Levante jedynym, który wykorzystał rzut karny, był Jose Luis Morales i tym samym Levante pożegnało rozgrywki Copa del Rey w sezonie 2021/22.

Granada CF – Atletico Mancha Real

Równorzędnie swoje spotkania rozgrywała następnego dnia Granada CF. Ekipa Roberto Moreno nie miała dalekiego wyjazdu od swojego stadionu, gdyż ekipa Granady wybrała się na spotkanie do małego miasteczka Mancha Real nieco ponad 90 km zlokalizowanego od Granady, aby rozegrać swój mecz 2. rundy z lokalnym klubem Atletico Mancha Real. Niesamowitą dyspozycję tego dnia pokazywał bramkarz gości Lopito, który w zasadzie sam przyczynił się do odpadnięcia Nazaríes z Copa del Rey. Granada w tym spotkaniu oddała aż 9 celnych strzałów na bramkę, z czego 6 w polu karnym, każdy z tych strzałów został obroniony przez niesamowitego w tym spotkaniu Lopito. Gospodarze natomiast mieli jedną jedyną szansę w tym spotkaniu i ich napastnik Jose Enrique wykorzystał ją, dając prowadzenie, którego ekipa Atletico Mancha Real nie straciła przez 90 minut i przeszła do następnej rundy.



CD Atletico Baleares – Getafe CF

Działaczom Getafe CF oraz trenerowi i piłkarzom noc na Majorce będzie przez kolejne noce wracać jako istny koszmar. W zasadzie Azulones w tym spotkaniu zafundowali widzom festiwal błędów w obronie oraz w linii pomocy. CD Atletico Baleares rywal Getafe w tym spotkaniu pokazało ogromną ambicję i determinacje, mecz miał bardzo dobre tempo za sprawą gospodarzy. Ekipa z Majorki na prowadzenie wyszła już w 8 minucie spotkania, gdy bramkarz Getafe, Ruben Yanez wyszedł z bramki nierozważnie do wysokiej piłki i wybił ją pod nogi obrońcy Pedro Orfilii, który w gąszczu nóg zdołał wbić piłkę do bramki. Druga bramka to w zasadzie bliźniacza sytuacja, dośrodkowanie z rzutu rożnego i druga bramka tym razem z główki Pedro Orfilii, spóźniony Allan Nyom oraz spóźniony Ruben Yanez, który znów wyszedł trochę z bramki. Obrona Getafe w tym spotkaniu bardzo łatwo dopuszczała do celnych dośrodkowań ze strefy bocznej w pole karne, co musiało w końcu zostać wykorzystane przez napastników gospodarzy, w 68 minucie niepilnowany przez nikogo Dioni uprzedził Rubena Yaneza, jak na ironię próbującego ponownie wybić dośrdkowaną piłkę i strzałem głową dał wynik 3:0 dla Altetico Baleares. W 70 minucie spotkania nie popisał się za to pomocnik ekipy z Madrytu David Timor, który zagrał wprost pod nogi napastnika rywali Manela Martineza, a ten pewnym strzałem podwyższył stan spotkania na 4:0. Dzieła zniszczenia w 89 minucie spotkania dokonał Vinícius Tanque, który niepilnowany przez defensywę po dośrodkowaniu z lewej strony pewnym strzałem z główki zdobył bramkę na 5:0. Getafe odpadło z kretesem w rozgrywkach Copa del Rey, a nam pozostaje czekać na kolejne spotkania w 3 rundzie, gdzie do rozgrywek dołączą już Real Madryt, FC Barcelona oraz Atletico Madryt.

Martin Szulc

Studiuję politologię na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Zainteresowania: Sport, media, historia, oraz polityka. Piłką nożną, a ściślej mówiąc Polską piłką nożną interesuję się od 7 roku życia. ligi zagraniczne nie są mi obce, ale najbardziej jednak interesują mnie wydarzenia piłkarskie z krajowego podwórka.