Łatwa wygrana Włochów

Podopieczni Roberto Manciniego po raz kolejny pokazali, że są w fantastycznej dyspozycji i wygrali z Walią 1:0. Warto wspomnieć, że w pierwszej jedenastce Squadra Azzurra było aż ośmiu innych zawodników w porównaniu do poprzedniego spotkania. Mancini dał pokazać się rezerwowym, którzy nie zawiedli jego oczekiwań.



Mecz zaczął się spokojnie, Włosi kontrolowali spotkanie, utrzymywali piłkę na połowie Walijczyków. W 11 minucie Emerson dośrodkował z okolic 30 metra, ale Belotti nie sięgnął piłki i ta wyszła za linię końcową. Sto dwadzieścia sekund później Chiesa posłał podanie w pole karne, ale obrońca przytomnie wybił głową. W 24 minucie po kontrataku Włochów strzał z dużego kąta oddał Belotti, ale niecelnie. Na pierwszą groźną akcje Walijczyków przyszło nam czekać naprawdę długo. W 27 minucie główkował Chris Gunter, ale prosto w ręce Donnarummy. Zaraz potem gra przeniosła się pod pole karne Walii. Veratti podał do Chiesy, ten dość niefrasobliwie przyjął futbolówkę, ale udało mu się oddać strzał, niestety niecelny. W 39 minucie na około 30 metrze faulowany był Veratti, sam poszkodowany podszedł do piłki i doskonale dograł ją w pole karne rywali. Pessina strącił futbolówkę zewnętrzną częścią stopy, a ta wpadła do siatki, 1:0 dla Włochów! W 42 minucie znowu Veratti wrzuca nisko w jedenastkę Walii, do piłki nie sięga Pessina i łapię ją bramkarz. Do końca pierwszej połowy Włosi kontrolowali grę. Sędzia zakończył pierwszą część spotkania nie doliczając ani minuty.



Druga połowa też zaczęła się spokojnie. Pierwsza groźna sytuacja to rzut wolny dla Włochów z 25 metra w 53 minucie. Do piłki podszedł Bernardeschi. Oddał świetny strzał, który skończył na słupku. W 54 minucie błąd popełnił Acerbi, dzięki temu twarzą w twarz z Donnarummą stanął Ramsey. Ale był na tyle blisko, że nie miał jak wykorzystać tej okazji. 55 minuta to czerwona kartka dla Walijczyków. Z boiska wyleciał Ampadu za nadepnięcie Bernardeschiego. W 61 minucie miał miejsce rzut wolny dla Walii. Piłkę w pole karne wrzucał James, ale włoski obrońca od razu ją wybił. 65 minuta to kontra Włochów. Chiesa pobiegł do linii końcowej pola karnego Walii i wyłożył piłkę Belottiemu. Napastnik Torino strzelił dobrze, ale Ward dobrze obronił. W 68 minucie znowu napierali Włosi. Jorginho podał w jedenastce Walijczyków do Emersona, ten oddał strzał, ale został zablokowany, piłka wyszła tylko na korner. W 73 minucie Veratti doskonale dośrodkowuje z rzutu rożnego, ale Acerbi mija się z futbolówką i marnuje to świetne zagranie. W 75 minucie Walijczycy stworzyli sobie jedną z dwóch groźnych sytuacji. Piłka została dośrodkowana w pole karne Włochów, tam jeden z podopiecznych Page’a odegrał głową do Bale’a, ten kropnął potężnie mając przed sobą tylko Donnarumme, ale wysoko nad bramką. Kolejne minuty to kontrola spotkania przez Włochów, kompletnie zdominowali Walijczyków. Ostatnia groźna sytuacja dla Squadra Azzurra miała miejsce 2 minuty przed końcem regulaminowego czasu gry. Belotti oddał potężny strzał z linii pola karnego, ale prosto w bramkarza. Do końca meczu nie wydarzyło się już nic. Włosi spokojnie utrzymywali piłkę i czekali na końcowy gwizdek.

Dzięki lepszemu bilansowi bramek to Walia awansowała do 1/8 turnieju z drugiego miejsca w grupie. Włosi przeszli przez fazę grupową jak burza. strzelili 7 bramek i nie stracili żadnej. Można śmiało upatrywać w nich jednych z faworytów do wygrania Euro 2020.

Autor: Jakub Kordek