Dwa lata polskiej reprezentacji bez Łukasza Piszczka

Dokładnie dwa lata temu Łukasz Piszczek zakończył swoją reprezentacyjną karierę. Boczny obrońca swój ostatni mecz w narodowych barwach rozegrał przeciwko Słowenii przy pełnych trybunach na Stadionie Narodowym. Atmosfera była niesamowita, wspaniałe przeżycie dla zawodnika.



Zakończenie pięknej przygody

19 listopada 2019 roku to szczególna data dla Łukasza Piszczka. Polak rozegrał swoje ostatnie spotkanie w narodowych barwach przy komplecie kibiców na Stadionie Narodowym. Było to starcie kończące udane dla nas eliminacje do Mistrzostw Europy 2020 przeciwko reprezentacji Słowenii. Awans mieliśmy już zapewniony, spotkanie wygraliśmy 3:2, lecz mecz był wyjątkowy z innych względów. Łukasz Piszczek wyszedł w podstawowym składzie. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Zbigniew Boniek wręczył mu specjalną koszulkę z numerem 66 oraz pamiątkową paterę. Wówczas 34-letni obrońca opuścił boisko w doliczonym czasie gry do pierwszej połowy. Wszyscy kibice wstali z miejsc, bijąc brawa i dziękując Łukaszowi za całe dwanaście lat gry z orzełkiem na piersi, a piłkarze wykonali dla niego szpaler. Był to piękny i wzruszający moment dla samego zawodnika, jak i dla każdego polskiego kibica. Łezka zakręciła się w oku niejednemu z nas.

Kariera reprezentacyjna

Łukasz Piszczek zadebiutował w reprezentacji Polski w lutym 2007 roku pod okiem Leo Beenhakkera w wieku 21 lat. W narodowych barwach wystąpił w 66 meczach, w których trzykrotnie trafiał do siatki i zanotował dziewięć asyst. Ma na swoim koncie osiem występów w trzech edycjach Mistrzostw Europy oraz dwa mecze na Mundialu w 2018 roku. Przez 12 lat reprezentowania naszego kraju Łukasz zostawił serce na boisku, zawsze imponował swoją wolą walki i już w okolicach Euro 2012, stał się bardzo ważnym zawodnikiem w zespole Biało-Czerwonych.



Godnego następcy Piszczka nadal brakuje w kadrze

Na ten moment nie widać godnego następcy Łukasza Piszczka w reprezentacji Polski. Zarówno Bartosz Bereszyński, Tomasz Kędziora, jak i inni zawodnicy pukający do składu, pomimo dobrych umiejętności oraz drzemiącego w nich potencjału, nie oferują tyle kadrze, co 36-letni prawy obrońca. Łukasz za każdym razem pokazywał na boisku charakter, waleczność i nieustępliwość. Te trzy cechy są bardzo istotne, szczególnie u obrońcy. Zawsze dodawał drużynie dodatkowej energii, impulsu, który był potrzebny w danym momencie. Potrafił pociągnąć za sobą cały zespół, co również jest bardzo ważną cechą u piłkarza. Potrafił być liderem naszej reprezentacji i nie bał się brać odpowiedzialności na swoje barki. Łukasz Piszczek napisał kawał pięknej historii i jest postacią, którą zawsze będziemy miło wspominali z występów w narodowych barwach.

Autor tekstu : MagiaPiłki.pl

Mateusz Olszyna

Pasjonat piłki nożnej, kibic Bayernu Monachium oraz sympatyk ligi niemieckiej i włoskiej. Na dodatek wspierający SSC Napoli i Lecha Poznań.