Premier League: Everton, Burnley i Leeds, kto zleci z ligi? [KOMENTARZ]

Obecny sezon Premier League dostarcza nam wiele ciekawych wyścigów. Wciąż nie wiemy kto zostanie mistrzem kraju, kto zajmie 4. miejsce, kto zagra w LE i w LEK. Sytuacja wygląda równie ciekawie na dole tabeli. Norwich City już zostało zdegradowane, pewnie w następnej kolejce dołączy do nich Watford. Kto jednak zostanie trzecim spadkowiczem? W historii Premier League jeszcze nie zdarzyło się tak, że z ligi spadł zespół, który przekroczył barierę czterdziestu oczek. Jeśli w tym sezonie nie będzie inaczej, to kandydatów do spadku zostaje nam trzech, czyli Everton, Burnley i Leeds.



Obecna sytuacja w Premier League: Burnley, Everton i Leeds

Aktualnie w najgorszej sytuacji jest Everton. Ekipa z miasta Beatlesów zajmuje 18. miejsce w tabeli ligowej ze stratą dwóch punktów do Leeds i Burnley. Mają jednak do rozegrania mecz więcej, więc ewentualne zwycięstwo w zaległym spotkaniu, może ich wywindować na bezpieczną pozycję.

Otwórz zdjęcie
Zapowiada się zacięta walka o utrzymanie pomiędzy Evertonem, Leeds a Burnley

Everton

Ostatnie pięć meczów: BURNLEY (porażka 3:2), Manchester United (wygrana 1:0), Leicester (remis 1:1), Liverpool (porażka 2:0), Chelsea (wygrana 1:0)



Podopieczni Franka Lamparda poprawili swoją grę w ostatnim czasie. Pomimo trudnych meczów na rozkładzie, bo przecież trzech z pięciu ostatnich rywali było z top 6, udało im się zdobyć siedem punktów. Jeśli Evertonowi uda powtórzyć się takie wyniki w pozostałych spotkaniach, będą mogli być spokojni o byt ligowy i wyminą w tabeli Burnley bądź Leeds. Jednak nie będzie to należało do najłatwiejszych z zadań.

Pozostałe spotkania: Leicester (w), Watford (w), Brentford (d), Crystal Palace (d), Arsenal (w)

Końcówka sezonu dla „the Toffees” nie zapowiada się na najłatwiejszą. Wyjazd na stadion Leicester nigdy nie jest przyjemny, „Lisy” są zawsze trudnym rywalem. Następny mecz wydaje się dość łatwy, spotkanie wyjazdowe z Watfordem, który najpewniej już będzie wtedy zdegradowany. Teoretycznie „Szerszenie” nie powinny stanowić większego problemu, jednak ten mecz będzie już dla nich znaczył niewiele i swoje szanse mogą dostać zawodnicy rezerwowi, bądź młodzicy, którzy mimo wszystko będą chcieli się pokazać z dobrej strony. Spotkania z Brentford i Crystal Palace powinny być zacięte. W ostatniej kolejce podopiecznych Lamparda czeka najtrudniejszy mecz, bo z Arsenalem, który walczy o miejsce w czołowej czwórce Premier League.

Burnley

Ostatnie pięć meczów: Norwich (porażka 2:0), West Ham (remis 1:1), Southampton (wygrana 1:0), Wolves (wygrana 2:0), Watford (wygrana 2:1)

Gdy zespół uwikłany w walkę o utrzymanie, zwalnia trenera z którym był związany przez ostatnią dekadę, to wydaje się że sytuacja już jest przesądzona. Jednak mówimy o Burnley, zespole który w uciekaniu spod topora jest bardzo dobry. Po porażce z Norwich podziękowano za współpracę Seanowi Dyche’owi i przekazano zespół tymczasowemu trenerowi Mike’owi Jacksonowi, który jest wspomagany przez jednego z piłkarzy Burnley, Bena Mee. I takie rozwiązanie przyniosło oczekiwane efekty. Remis oraz trzy zwycięstwa pozwoliły uciec ze strefy spadkowej „the Clarets”.

Pozostałe spotkania: Aston Villa (d), Tottenham (w), Aston Villa (w), Newcastle (d)

Aston Villa może mieć ogromny wpływ na to kto spadnie z ligi, czekają ich dwa starcia z zespołem Burnley (mecz 36. kolejki oraz nadgonienie zaległości z 18. tury spotkań). Poza tym Burnley zmierzy się z walczącym o czołową czwórkę Tottenhamem oraz Newcastle, które w 2022 roku zdobyło mniej punktów w ligowej tabeli tylko od Liverpoolu i Manchesteru City. Jednak należy pamiętać, że będzie to ostatnia kolejka i zespół Newcastle może nie być już tak zmotywowany, aby zdobyć trzy punkty.

Leeds

Ostatnie pięć meczów: Wolves (wygrana 3:2), Southampton (remis 1:1), Watford (wygrana 3:0), Crystal Palace (remis 0:0), Manchester City (porażka 4:0)

Osiem punktów w ostatnich pięciu spotkaniach to bardzo dobry wynik, jak na zespół walczący o utrzymanie. Wydaje się, że zespół Jessego Marscha wreszcie „wziął się w garść”, bo początki tego menedżera nie były nader udane. Oczywiście porażka czterema bramkami trochę zaprzecza tej tezie, jednak jeśli twoim rywalem jest Manchester City, trzeba założyć możliwość wysokiej porażki.

Pozostałe spotkania: Arsenal (w), Chelsea (d), Brighton (d), Brentford (w)

Zadanie dla Leeds wydaje się dużo trudniejsze niż to z czym muszą zmierzyć się Everton i Burnley. Najpierw wyjazd na Emirates do zmotywowanego Arsenalu. Następnie mecz z Chelsea, która raczej wystawi dość rezerwowy skład z racji zbliżającego się finału FA Cup. Po dwóch spotkaniach z przedstawicielami top 6, podopiecznych amerykańskiego menedżera czekają starcia z Brighton i Brentford.

Podsumowując to wszystko. Wydaje się że najłatwiejsze zadanie stoi przed Burnley, mają oni przed sobą trzy spotkania w których mogą śmiało zdobyć trzy punkty. Sytuacja nie wygląda tak kolorowo w przypadku dwóch pozostałych drużyn. Trudne spotkania przed Evertonem i Leeds. Mam wrażenie, że zespół Mateusza Klicha znajduje się w trudniejszej sytuacji i Leeds ostatecznie zajmie 18. miejsce, które wyrzuci ich do Championship.

Adam

Ogromny kibic piłki nożnej. Fan Liverpoolu jak i całej Premier League. Lubię także oglądać mecze Ekstraklasy, zwłaszcza jednego z czołowych polskich klubów, a także starcia w Lidze Mistrzów. Główny administrator fanpage'a "Opinie piłkarskie".