Manchester City rozniósł Sporting, świetna bramka Sterlinga [WIDEO]

Manchester City nie pozostawił żadnych złudzeń ekipie prowadzonej przez Rubena Amorima. Walec Guardioli przejechał się po drużynie ze stolicy Portugalii aż 5:0, a to nie był najwyższy wymiar kary. Świetny mecz zagrał Bernardo Silva, wychowanek Benfici, który zdobył dwie bramki, zaliczył asystę i jednego gola zabrał mu VAR.

REKLAMA

Strzelanie w tym meczu rozpoczęło się bardzo szybko. Już w 7. minucie prowadzenie „Obywatelom” dał Mahrez. Dziesięć minut później wynik na 2-0 podwyższył Bernardo Silva, który wbiegł w pole karne i oddał potężny strzał pod poprzeczkę. Chwilę później swojego gola zdobył Phil Foden, a tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę spotkania Silva zdobył swoją drugą bramkę. Po przerwie piłkarze „The Citizens” zredukowali bieg i postanowili zachować siły na sobotnie spotkanie z Evertonem. W 50. minucie Silva, który rozgrywał fenomenalne zawody, zdobył swoją trzecią bramkę, lecz ta została anulowana przez VAR. Po ośmiu minutach Portugalczyk podał piłkę do Sterlinga, który trafił idealnie w okienko bramki Sportingu. Tym samym ustalił wynik na 5:0 i do końca meczu nie padło więcej bramek.

O grze gospodarzy nie można powiedzieć wiele dobrego. Najlpeiej świadczy o tym statystyka sytuacji bramkowych, których Sporting wykreował jedynie 3. Żadna z nich nie zakończyła się celnym strzałem. Nie można im odmówić walki na boisku, ale piłkarze City zdominowali ich piłkarsko pod każdym względem.

Na wielki szacunek zasłużyli sobie również kibice „Leões”. Przez całe 90 minut prowadzili doping, mimo niekorzystnego wyniku. Nawet po końcowym gwizdku zostali na stadionie, aby odwdzięczyć się piłkarzom za ich postawę w ciągu ostatnich miesięcy.

REKLAMA

Zobacz również


REKLAMA